Cyrhla Bistro - slow food and speciality coffee.

4,8 623 opinie
Na podstawie opinii z Google

W Cyrhla Bistro w Zakopanem można połączyć śniadanie, dobrą kawę i spokojny posiłek w otoczeniu tatrzańskiej natury. Lokal działa w formule slow food, a kuchnia czerpie z polskich smaków, sezonowych składników i produktów od lokalnych dostawców.

Rano czekają śniadania w formie rustykalnego bufetu oraz dania na ciepło: jajecznica, naleśniki, szakszuka, moskole i tofucznica. Później menu zmienia się w bardziej obiadowe. Są zupy, pierogi, pstrąg, dania mięsne, bowle, burgery, desery i pozycje roślinne. Pojawiają się między innymi pstrąg od Sitarza, sery z bacówki, warzywa i jajka od lokalnych dostawców.

Dużą częścią tego miejsca jest kawa speciality przygotowywana z ziaren polskiej palarni Hard Beans. Można napić się jej na miejscu, a także kupić ziarna do domu. Do tego dochodzą domowe wypieki, polskie i naturalne wina, napoje rzemieślnicze oraz autorskie koktajle, także w wersji bezalkoholowej.

W karcie znalazło się sporo propozycji dla osób na diecie wegetariańskiej i wegańskiej, w tym roślinne bowle, klopsiki oraz tofucznica. Wybrane dania są bezglutenowe, a o możliwość przygotowania potraw bez laktozy najlepiej zapytać obsługę. Jedzenie powstaje na bieżąco, więc przy większym zamówieniu trzeba liczyć się z dłuższym oczekiwaniem.

Cyrhla Bistro pasuje zarówno na poranny posiłek przed wyjściem w góry, jak i na kawę, spokojny lunch czy kolację z koktajlem. Są miejsca na zewnątrz, ogród zimowy, bezpłatny parking, Wi-Fi i opcja dań na wynos. Można przyjść z dziećmi albo psem, a część lokalu jest dostosowana do osób poruszających się na wózku.

Zobacz nas na Instagramie.

Cyrhla Bistro Zakopane

Cyrhla Bistro Zakopane

@cyrhlabistro.zakopane · 10 825 obserwujących

Obserwuj

Opinie gości.

4,8 623 opinie
Szczepan Karpiel-Bułecka

Szczepan Karpiel-Bułecka

W deszczowe, melancholijne popołudnie (takie, kiedy nawet Morskie Oko wygląda jak mazista akwarela) postanowiliśmy z moim przyjacielem (który potrafi odróżnić demi-glace od rosołu po weselu) odwiedzić Cyrhla Bistro. Zachęciły nas zdjęcia w Google — wyglądające jakby malował je sam Matejko po LSD — oraz opinie, które brzmiały jak hymn ku czci nowego kulinarnego królestwa. Niestety, rzeczywistość okazała się bardziej jak konstytucja 3 maja, niby miało być pięknie, a wyszło… jak zawsze. 1. Kulki z oscypkiem i pesto Smak oscypka wyraźny, mocny. Pesto jednak zgasło jak nadzieja po obietnicach wyborczych. Por – ciekawy, choć bardziej dekoracyjny niż smakowy. Generalnie: solidna przystawka. 2. Zupa dyniowa Bardzo przyjemna, uczciwa i bez tanich zagęszczaczy. Niestety znalazłem w niej kawałek metalowej folii – co być może było próbą dodania „błysku” do dania. 3. Kwaśnica Tu nastąpił rozbiór smaku. Gdyby nie napisane w menu, że to kwaśnica, śmiało uznałbym to za żurek po przejściach – z żeberkiem, ziemniakami i tęsknotą za kiełbasą. Zawiodła tak bardzo, że nawet zgłodniały wojskowy z czasów Austro -Węgier nie podniósłby tego dania z talerza. Tej zupy odradzam. 4. Burger z oscypkiem i porzeczką Połączenie smakowe trafione... Ale mięso… przeciągnięte niczym nasze ostatnie posiedzenie komisji sportu w UM. Zero opcji rare, medium czy choćby nadziei. To burger w stylu „McGiewont”. 5. Moskol ze śledziem i jabłkiem Nie moja bajka, ale mój przyjaciel, zjadł jedną czwartą i poddał się bez walki. To mówi więcej niż cała recenzja. 6. Frytki chipsowe Tu chapeau bas. Złote, chrupiące. Jedne z najlepszych frytek na Podhalu – serio. 7. Chałka z serem i kotletem Porządna porcja dla głodnego taternika, ale brakuje duszy. Ser walczy z mięsem o dominację jak dwa magnackie rody w XVII wieku, a sosu – jakby w ogóle nie zaproszono na ucztę. Potencjał jest, tylko ktoś musi nadać temu sens. Nie wiem, czy trafiliśmy na gorszy dzień, czy kuchnia przeżywała akurat potop szwedzki, ale to doświadczenie było bardziej „lekcją historii” niż kulinarnym uniesieniem. Cyrhla Bistro ma klimat i potencjał, ale obecnie smaki nie idą w parze z opiniami które krążą po internecie. No chyba że na prawdę mamy tak niskie standardy jako społeczeństwo? Może wrócę tam za jakiś czas, żeby sprawdzić, czy zupa dalej błyszczy, a kwaśnica przestała być żurkiem incognito. Na razie jednak – ładne miejsce, ale do gwiazd Michelin jeszcze bardziej daleko niż z Cyrhli na Mont-Blanc. Oczywiście nie śmiem twierdzić ,że taka jest chęć i zamysł szefa kuchni ale przecież o jakieś bib gourmand warto zawalczyć.

Opinia z Google · 11 miesięcy temu
Jagoda Hojna

Jagoda Hojna

Bardzo polecam to miejsce! Karta z jedzeniem jak i z napojami świetna i zainspirowana tatrami. Porcje bardzo uczciwe, napary i kawa super jakości. Obsługa uśmiechnięta i uprzejma. Jedyna uwaga to głośne rozmowy na kuchni. Rozumiem klimat bistro i nie lubię miejsc ze sztywną atmosferą, jednak było to do tego stopnia drażniące, że nie byłam w stanie skupić się na swoim rozmówcy i nie słyszałam muzyki, która leci w restauracji. Za to słyszałam głośne krzyki oraz śmiechy z zaplecza oraz byłam w stanie zrozumieć każde słowo. Niestety chcieliśmy już w pewnym momencie wyjść jak najszybciej, a szkoda. Jednak ogólnie doświadczenie było pozytywne i na pewno wrócimy ponownie :)

Opinia z Google · 4 miesiące temu
Kamil Czubek

Kamil Czubek

Trafiliśmy tutaj przypadkiem - nocowaliśmy niedaleko więc wybraliśmy się na spacer by coś zjeść. Miejsce jest dobrze ukryte, nie ma żadnych drogowskazów, kto ma trafić, ten trafi :) Zamówiliśmy trzy pozycje, wszystkie były wyjątkowe na swój sposób. Barszcz mocny i wyrazisty, kwaśny, dobrze doprawiony. Krokiet z rybą to ciekawy dodatek. Nie spodziewaliśmy się kanapki takich rozmiarów, to prawdziwy potwór 😀 domowe fryty, soczysty kurczak, bardzo dobre sosy, zgrillowana brioszka, no cud miód malina. Bardzo dobrze wspominamy wizytę w bistro :)

Opinia z Google · 5 miesięcy temu
Magdalena Ok

Magdalena Ok

Jedzenie w tym miejscu to było bardzo dobre doznanie kulinarne 😊Burger jeden z lepszych, do tego smażone plasterki ziemniaków z przepysznym keczupem, barszcz na zakwasie REWELACJA!!! Z przepysznym krokietem, kwaśnica dobra. Obsługa bardzo przyjemna i ten klimat. Cisza, spokój. Polecam z całego ❤️

Opinia z Google · 6 miesięcy temu
Marta

Marta

Cudowna restauracja, w której wszystko smakowało wyśmienicie! Ja zamówiłam pierogi z jagnięciną, idealnie doprawione, i ten sosik grzybowy-mistrzostwo świata!!! Mąż wybrał rybkę i również był zachwycony, świetnie przyrządzona. Obsługa przemiła. Miejsce godne polecenia, było przepysznie.

Opinia z Google · 6 miesięcy temu
Pawcys 1234

Pawcys 1234

Obłędny obiad i obsługa, która od progu wita szczerym uśmiechem. Jedzenie przyszło szybko, było gorące i wyjątkowo smaczne. Czuć, że pasja do gotowania i gościnność są tu na pierwszym miejscu. Dziękujemy za przemiło spędzony czas!

Opinia z Google · miesiąc temu

Miejsce polecane w przewodnikach.

  1. Jedzenie

    Kawiarnie w Zakopanem