Herbaciarnia Parzenica.

3,9 261 opinii
Na podstawie opinii z Google

Herbaciarnia Parzenica działa na Polanie Strążyskiej w Zakopanem, oferując herbatę, kawę i proste dania w drewnianej chacie przy górskim szlaku.

Co zjeść i wypić

  • Herbata - także korzenna i rozgrzewająca
  • Kawa i lemoniada - napoje bezalkoholowe
  • Zupy - żurek, kwaśnica i pomidorowa
  • Dania turystyczne - bigos, kiełbasa i sery
  • Naleśniki i desery - szarlotka z bitą śmietaną oraz sernik
  • Alkohol - piwo i wino

Na miejscu

  • Drewniana chata o historii sięgającej 1926 roku
  • Miejsca siedzące wewnątrz oraz stoły i ławki na zewnątrz
  • Toaleta dla klientów i turystów
  • Punkt odpoczynku przy trasach do Siklawicy, Sarniej Skały i Giewontu

Ceny

  • Około 20-40 zł za osobę
  • Około 1-20 zł za niewielkie zakupy
  • Około 40-60 zł za osobę przy większym zamówieniu

Dobry przystanek na szlaku

Goście opisują Herbaciarnie Parzenica jako naturalne miejsce odpoczynku po wędrówce przez Polanę Strążyską. Można usiąść przy drewnianej chatce i napić się czegoś ciepłego, podziwiając górskie otoczenie.

Herbata, zupy i słodkości

W ofercie pojawiają się herbaty, zupy, ciasta oraz inne dania na słodko. Goście wspominają też dobrą gorącą czekoladę z dużą ilością bitej śmietany.

Czy zamówienia są podawane szybko?

W jednej z opinii gorąca czekolada została podana już po około minucie od zamówienia.

Przyjazne miejsce dla rodzin

Goście wspominają, że można tu dotrzeć z dziećmi i wózkiem, a okoliczny szlak jest odpowiedni dla początkujących. Przy chatce znajdują się ławki, a na zewnątrz jest miejsce, żeby przycupnąć.

Opinie gości.

3,9 261 opinii
Adam Gryc

Adam Gryc

Nie wiem, skąd się wzięły niektóre tak negatywne opinie na temat tego miejsca. Klimat i charakter, owszem - "schroniskowy", ale w końcu jak by nie patrzeć - jesteśmy w górach. Herbaciarnię mieliśmy okazję odwiedzić przy okazji spaceru Doliną Strążyską. Z racji tego, że wybraliśmy się z małym (rocznym) dzieckiem, herbaciarnia stanowiła jego cel. Dodam, że przy rozsądnych warunkach pogodowych na miejsce można dotrzeć wózkiem lub sankami nawet zimą. Ale jak to w górach - zawsze warto sprawdzić warunki pogodowe i dostosować wszystko do własnych możliwości. Mieliśmy okazję napić się herbaty korzennej. Niby tylko herbata, ale w tych okolicznościach przyrody i przy takich widokach nabiera zupełnie innego charakteru. Napój podany był w papierowym kubku (wrzątek oraz torebka z herbatą) z niewielkim, również papierowym naczyniem, zawierającym miód z mieszanką przypraw. Wielki szacunek dla właścicieli za ekologiczne podejście. Gotowy napój w smaku, szczególnie zimą - super, a miód z przyprawami wyglądał na przygotowany na miejscu, a nie kupiony w supermarkecie "gotowiec". Ceny nie są wygórowane i nie odbiegają od tych w pobliskich restauracjach. Herbata korzenna kosztowała nas 15 zł. Wnętrze herbaciarni faktycznie jest nieco ponure, ale nikt nie mówił, że to restauracja z widokiem, więc trudno je oceniać w takich kategoriach. Obsługa miła. Co do śmieci - na miejscu zostawić można tylko papierowe naczynia po zakupionych w lokalu daniach i napojach. Natomiast nie rozumiem związanego z tym oburzenia we wcześniejszych opiniach - przecież to park narodowy. Podsumowując - 15 zł nie jest wygórowaną ceną za herbatę w tak przyjemnych okolicznościach przyrody, więc na pewno wrócimy, jeśli będziemy w okolicy. Miejsce można śmiało polecić jako przystanek przed dalszą wędrówką lub cel rodzinnego spaceru.

Opinia z Google · Edytowano 2 lata temu
Karol Kamiński

Karol Kamiński

Po zejściu z Sarniej Skały przez Czerwoną Przełęcz czarnym szlakiem, jakieś 40 minut stromego schodzenia po kamiennych stopniach przez las i człowiek wypada na Polanę Strążyską. Widok na Giewont, ławki, szałasy pasterskie, głaz zwany Sfinksem – i Herbaciarnia Parzenica, która jest takim naturalnym punktem do zatrzymania się po trasie. Parzenica jest naprawdę malutka, w środku dosłownie dwa stoliczki, więc jak ktoś liczy na duże schronisko z salą jadalną to się przeliczy. Ale właśnie w tym jest urok – przytulna drewniana bacówka, w której po prostu siada się z kubkiem czegoś ciepłego i odpoczywa. Jeśli chodzi o minusy, pani z obsługi mogłaby być trochę milsza, no i piwo w puszce za jakieś 16 zł daje do myślenia. Ale z drugiej strony – to góry, wszystko tu trzeba wnieść na własnych nogach, więc ceny robią się bardziej zrozumiałe. Warto wiedzieć że nie ma tu koszy na śmieci, więc swoje odpady zabieram ze sobą z powrotem w dół – ale to standard w Tatrach i nikt nie powinien się tym specjalnie dziwić. Po posiłku warto jeszcze skoczyć na Siklawicę – żółtym szlakiem 10 minut stąd – a potem już spokojny marsz dnem Doliny Strążyskiej z powrotem do Zakopanego. Całość z Sarniej przez Parzenicę do wylotu doliny to idealne zakończenie pętli.

Opinia z Google · 7 miesięcy temu
Karolina Putyło

Karolina Putyło

Herbaciarnia ma nowych właścicieli i jest o niebo lepiej nic kiedyś. Choć jest mało miejsca w środku, to na zewnątrz spokojnie każdy znajdzie miejsce by usiąść. Można kupić napoje zimne i ciepłe. Pyszna szarlotka - polecam. Udostępnione papierowe naczynia można oddać do kosza. Na miejsce są tojtoje.

Opinia z Google · 3 lata temu
Ala Ala

Ala Ala

Udało się! Weszliśmy z dziećmi i z wózkiem. Super szlak dla rodzin z dziećmi. Trasa dla początkujących bardzo łatwa. Polana jest ogrodzona więc można usiąść na ławeczkach przy drewnianej chatce gdzie można kupić coś do picia i jedzenia.

Opinia z Google · 3 lata temu
Martyna

Martyna

Bardzo dobra gorąca czekolada z dużą ilością bitej śmietany, zamówienie dostaliśmy po 1 minucie.

Opinia z Google · 8 miesięcy temu
Bartek Czykier

Bartek Czykier

Mały klimatyczny w dobrych cenach. Płatność karta, ale czasem terminal może nie działać 🙂

Opinia z Google · 8 miesięcy temu
Jakub Tomala

Jakub Tomala

Fajnie, że jest takie miejsce - taki bufet, w którym można kupić herbatę, zupy, ciasta i inne dania na słodko. Nie ma tam kosza, ale talerzyki i sztućce po zakupionych daniach można oddać w okienku. W środku jest mało miejsca, zaledwie dwa stoły, ale na zewnątrz jest więcej miejsca do przycupnięcia. Jedliśmy tu żurek za 20 zł (był dobry) oraz rosół (15 zł). Ten drugi stanowczo nie polecam, bo był najprawdopodobniej z kostki rosołowej i mikroskopijnej dawki pietruszki. Bez marchewki, ale chociaż makaron był zwykły (nie z chińskiej torebki).

Opinia z Google · 3 lata temu
Pjoter

Pjoter

Fajna chatka w środku lasu, jedzonko średnie ale po spacerku pod górę to smakuje wszystko. Dziękujemy Pani że się chce codziennie tam być i obsługiwać tłumy 😉 wystrój jak na zdjęciach. Nie szukajcie WC itp to jest mała izdebka do szybkiego rozgrzania się i dalej w drogę

Opinia z Google · 3 lata temu
Luźny Rysiek

Luźny Rysiek

Fajna obsługa, ale bigos stary. Trzeba bylo mieć szybko toalete pod ręką

Opinia z Google · 7 miesięcy temu
tan

tan

Jeszcze ponad 25 lat temu idąc ścieżką nad reglami z ochotą wchodziłem tu na szarlotkę i jadłem ze smakiem. Dziś spróbowałem bigosu i kwaśnicy. Bigos nie był bigosem tylko zupą kapuścianą o dziwnym smaku a kwaśnica był wręcz obrzydliwa. Nie zjadłem. Na dodatek byłem świadkiem następującej sytuacji: dziewczynka kupowała czekoladę za 10PLN i dała 100PLN. Pani sprzedająca wyciągnęła resztę (90PLN), zatrzymała się w zastanowieniu, zerknęła na dziewczynkę a następnie... odłożyła na bok dwa banknoty (50 i 10PLN) i wydała dziewczynce 30 PLN... Na szczęście zauważyła to też oprócz mnie stojąca za dziewczynką inna klientka i zjechała panią z okienka zanim ja zainterweniowałem... Ogólnie: dno totalne. Odradzam.

Opinia z Google · 2 lata temu

Miejsce polecane w przewodnikach.

  1. Jedzenie

    Najlepsze herbaciarnie w Zakopanem