W dawnej drewnianej leśniczówce w Kuźnicach można zjeść po górsku, ale bez zamykania się w samych regionalnych klasykach. Leśniczówka Resto Bar łączy polskie smaki z kuchnią europejską i alpejskimi inspiracjami, dlatego dobrze pasuje zarówno do obiadu przed szlakiem, jak i posiłku po zejściu z Kalatówek.
W menu pojawiają się między innymi grillowany oscypek z konfiturą, moskol z szarpaną kaczką, żurek na maślance, kwaśnica na żeberku, pieczona noga z kaczki, pstrąg tatrzański i burger z wołowiny Angus. Są też pierogi, dania ziemniaczane, sezonowe warzywa oraz propozycje wegetariańskie i wegańskie. Na deser można trafić na maliny 0°, a do jedzenia dobrać kawę, napój rozgrzewający, piwo, koktajl albo wino organiczne lub biodynamiczne.
To miejsce dla osób, które chcą usiąść w naturalnym otoczeniu, skorzystać z ogrodu lub tarasu i zjeść coś konkretniejszego niż szybka przekąska przy kolejce na Kasprowy Wierch. Dania można zamówić na miejscu albo na wynos, a lokal akceptuje zwierzęta i karty płatnicze. Posiłek kosztuje zwykle około 40 do 60 zł za osobę, przy czym dania główne mieszczą się mniej więcej w przedziale 45 do 69 zł.
Najciekawsze jest tu połączenie miejsca z kartą: historia dawnej leśniczówki, bliskość górskich tras i jedzenie, które korzysta zarówno z oscypka, kwaśnicy czy moskola, jak i z pstrąga, burgera czy deseru malinowego. Po spacerze łatwo zostać na dłużej, zwłaszcza gdy zamiast kolejnego posiłku na szybko przyda się spokojny stół i coś ciepłego.